Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*
   
  Drużyna Parafialna RUSZCZA
  Opisy meczy
 
5 października 2008

Zakończyliśmy rozgrywki 2008!!! Puchar NLP

    W pucharze ligi rozgrywanym w niedzielę 5 października nasza drużyna zajęła 3 miejsce. W turnieju wzięły udział 3 drużyny: Ruszcza, Teatralne i Arka (miała grać jeszcze Bulwarowa ale z braku zawodników nie przystąpiła ostatecznie do pucharu). Mecz rozgrywany każdy z każdym, 2x 15 minut.

Wyniki:
Arka-Teatralne 2-2
Ruszcza-Arka 0-1
Ruszcza-Teatralne 0-3

1. Teatralne
2. Arka
3. Ruszcza

    Znów się okazało ,że śrenio nam idzie w turniejach-co nie znaczy że tak będzie zawsze Pierwszy mecz z Arką bardzo dobry w naszym wykonaniu ale mało skuteczny i choć były sytuacje idealne to nie wykańczaliśmy ich.
    Natomiast sposób gry z Teatralnym był już zdeterminowany poprzednim wynikiem. Zaryzykowaliśmy grą ofensywną niestety nie wyszło. Dziękuje wszystkim za dobrą grę w całym sezonie i w pucharze obyśmy się spotkali w przyszły sezonie i znów udowodnili swoją wartość.
    Koniec Sezonu to nie koniec gry. Być może zagramy jeszcze jakieś sparingi, wszystko zależy od pogody i chęci   Odwiedzajcie stronę i kontaktujcie się między sobą.
ks
29 września 2008

Nie wyszło w meczu o wszystko

Ruszcza-Arka 1-3 (1-2)

Bramka: G. Kapcia (k)

    Krótka analiza: wygrana dawała nam iluzoryczną szanse na mistrzostwo; remis dawał nam drugie miejsce; uzyskany wynik pozwolił nam zdobyć brązowy medal mistrzostw.
    Nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Trochę czasu zajęło nam dojście do płynności akcji. Jednak zanim nasza gra zaczęła się w miarę układać przegrywaliśmy już 1-0. Mieliśmy dużo akcji ofensywnych jednak nie tworzyły one spodziewanego zagrożenia. Po jednej z naszych kontr lewą stroną dobrze w ple karne wszedł Krzysiek Grabiec i gdy miał wychodzić na czystą pozycję został faulowany, a sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Grzesiek Kapcia i pewnie karnego zamienił na gola. Nie udało się jednak remisu dowieść do końca połowy gdyż po rzucie rożnym Arka zdobyła gola na 2-1.
    W drugiej połowie my staraliśmy się doprowadzić do remisu, a Arka groźnie kontrowała. Niestety po jednej z takich kontr Arka zdobyła trzeciego gola. Nasza drużyna miała swoje dobre sytuacje bramkowe jednak brakowało skutecznego wykończenia i opanowania. Arka mogła w tym meczu strzelić jeszcze jednego gola ponieważ sędzia podyktował "11" na ich korzyść. Jednak karny to gol. Zawodnik Arki uderzył piłką w słupek, a dobitkę przeniusł nad poprzeczką.
    Szkoda, że się nie udało uzyskać korzystnego rezultatu. Był to jednak dobry dla oka mecz, z resztą poprzedni nasz mecz z Arką również stał na wysokim poziomie. Czas na rewanż będzie w najbliższą niedzielę na pucharze ligi.
    Jak będzie wena to może coś napisze na podsumowanie sezonu, ale to później.

25 września 2008

Wygrana z dedykacją...

Ruszcza-Krzesławice 4-1 (1-1)

Bramki: M. Belski 2x, K. Pląder, G. Kawula

    Mecz rozpoczeliśmy minutą ciszy ku pamięci tragicznie zmarłego naszego kolegi Damiana Barana. Jemu właśnie dedykujemy to zwycięstwo.
    Początek meczu ospały w naszym wykonaniu. Gra była szarpana, więcej z gry miała ekipa z Krzesławic. Potwierdzeniem tego była stracona bramka. To po prawdzie  wszystko na co było stać Krzesławice w tym meczu. Jednak w miarę upływu czasu nasza drużyna zaczęła łapać odpowiedni rytm gry, akcję się zazembiały i coraz lepiej to wszystko wyglądało. Udokumentowaniem naszej dobrej gry była ładna bramka Michała Belskiego z ok 16 metrów, która wpadła tuż obok słupka. W pierwszej połowie mogliśmy porowadzić 2-1 ale po strzale Michała Belskiego piłka odbiła się od spojenia i wyszła w pole. Jednak co się odwlecze to...
    Druga odsłona tego spotkania to już przygniatająca nasza przewaga. Dużo składnych akcji i dobrych sytuacji bramkowych. Po jednej z takich akcji Karol Pląder wszedł w pole karne i precyzyjnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Krzesławic. Podobnie wyglądała bramka na 3-1. Tym razem wiedział co z piłką zrobić Grzesiek Kawula,  i po jego strzale piłka znalazła drogę do siatki. Z przebiegu gry kolejne gole były tylko kwestią czasu. Po jednej z kontr prostopadłą piłkę dostał Piotrek Rafałoski, po wygranym pojedynku z obrońcami i błędem bramkarza udało mu się strzekić bramkę jednak... sędzia dopatrzył się spalonego (bez komentarza). Graliśmy jednak swoje rezultatem tego było kilka akcji bramkowych-wpadła jednak tylko jedna. Dobrą piłkę dostał Michał Belski, który mocnym strzałem w długi róg przełamał ręce bramkarza i zdobył swojego drugiego gola w tym meczu (jak najbardziej zasłużonego). Na uwagę zasługuje jeszcze strzał z 20 metrów Krzyśka Grabca, który z największym trudem z okienka bramki zdołał sparować bramkarz.
    Zasłużone zwycięstwo. Słowa pochwały należą się wszystkim za waleczność i miłą dla oka grę.


17 września 2008

Walkower
Ruszcza-Pleszów 3-0
    Choć meczu nie rozgrywaliśmy mogliśmy dopisać sobie 3 punkty. Powód? Zespół Pleszowa poinformował nas o tym, że nie jest w stanie  zebrać  odpowiednią liczbę zawodników. W tej sytuacji  mamy  kolejne punkty i  oczekujemy na  następne spotkanie ligowe.
ks

9 września 2008

Dwie różne połowy
Ruszcza-Wzgórza 2-1 (0-1)

Bramki: A.Nowak, D. Bąk

    Przy sztucznym świetle; z dużą frekwencją w składzie, nasza drużyna rozegrała spotkanie ze Wzgórzami.
    Pierwsza połowa wyrównana, niewiele było sytuacji bramkowych z obu stron. Dużo gry w środku boiska i dużo niedokładności. Po pierwszej połowie schodziliśmy jednak z jednobramkową stratą.
    Druga połowa to prawie w całości nasza dominacja na boisku. Wzgórza się broniły ale z minuty na minutę nasze ataki były coraz groźniejsze i skuteczniejsze.Po jednej z naszych akcji piłka dotarła do Artka Nowaka, który z okolicy lini pola karnego, strzałem w długi róg umieścił piłkę w bramce. Po tym golu nasz napór na bramkę rywali nie zmalał. Wyczuwając słabość rywala w tym okresie gry poszliśmy za ciosem i zdobyliśmy zwycięzką bramkę. Jej autorem był Damian Bąk, który skutecznie wykończył prostopadłą piłkę wrzuconą przez Maćka Sańke. W drugiej połowie oprócz wielu sytuacji na uwagę zasługuje jeszcze strzał Grześka Kapci z dalszej odległości (z wolnego), który  z największym trudem na róg sparował bramkarz Wzgórz oraz "kolizja" Piotrka Rafałoskiego z bramkarzem rywali. W tej sytuacji po zagraiu z głębi pola Piotrek oddał strzał głową i w tym momencie bramkarz w padł w niego. Sytuacja nie wyglądała za dobrze o ile Piotrkowi nic się nie stało o tyle bramkarz nie mógł kontynułować gry( życzymy zdrowia Bramkarzowi Wzgórz). Uzupełniając tą akcję piłkę po strzale Piotrka z linii bramkowej wybił obrońca.
    Dwie różne odsłony meczu w naszym wykonaniu. W pierwszej nie złapaliśmy chyba odpowiedniego rytmu gry. Za to w drugiej połowie drużyna grała już swoje, rezultatem czego było zdobycie 2 bramek i zwycięstwo.
ks

4 września 2008

Niewiele zabrakło do pełni szczęścia

Ruszcza-Teatralne 2-2 (2-1)
Bramki: D. Bąk 2x

    Mecz wyrównany; mecz walki w którym mogła zadecydować jedna akcja.
    Początek spotkania wyrównany z lekkim wskazaniem na nasz zespół. W tym okresie gry sporo było walki w środku pola z niewieloma okazjami bramkowymi. Pierwsi gola zdobyli nasi rywale choć trzeba przyznać, że padł on w kuriozalnych okolicznościach. Na 20 metrze od naszej bramki po ostrym zagraniu (wydawało sie że był faul na szym graczu) na boisku leżał nasz zawodnik, mimo naszych nawoływań o wybicie piłki rywale rozegrali akcję i zdobyli gola. Na pewno nasz błąd bo gra się do gwizdka ale gdzie fair play? Nasza drużyna grała jednak jeszcze bardziej zdeterminowana. Nasza nieustępliwość i waleczność została nagrodzona. Po wyuskaniu piłki przytomnie zachował się Damian Bąk, który precyzyjnym strzałem w długi róg przelobował bramkarza z Teatralnego. Autorem drugiego gola znowu był Damian Bąk,który przytomnie zachował się na polu karnym rywali i z najbliższej odległości zdobył drugą bramkę.
    Druga połowa podobna do pierwszej. Teatralne starało się wyrównać my kontratakowaliśmy. Po jednej takiej sytuacyjnej akcji zdobyliśmy gola... jednak sędzia dopatrzył się spalonego (bez komentarza). Na kilka minut przed końcem meczu rywale po momencie zawachania naszej obrony wywalczyli rzut wolny z ok. 20 metrów. Strzał z wolnego w okno naszej bramki i wynik został ustalony - 2-2.
    Mecz był do wygrania ale i ... do przegrania, dlatego chyba sprawiedliwy remis. Walczymy dalej.
ks

26 czerwca 2008

"Lato, lato, lato czeka"
(Przed)wakacyjne granie

Ruszcza-PZU 2-1 (1-0)
Bramki: G. Kapcia 2x


    Wreszcie przerwa wakacyjna, na którą możemy się udać w dobrych nastrojach. Po remisie tym razem odniesliśmy zwycięstwo z PZU.
    Pierwsza połowa przygniatająca przewaga naszego zespołu, zarówno w posiadaniu piłki jak i w sytuacjach bramkowych. Przez dłuższy czas jednak brakowało skuteczności, a i nasi rywale starali się kontratakować. Niemoc strzelecka została przełamana tuż przed końcem pierwszej połowy. Wtedy to bramkarza rywali z najblizszej odległości pokonał Grzesiek Kapcia.
    Druga połowa podobna do pierwszej. Dochodziliśmy do idealnych pozycji strzeleckich, których z resztą było dosyć dużo (w porównaniu z ostatnim meczem). Cała drużyna czekała aby padła druga bramka, co pomogło by nam uspokoić grę i .... ta bramka padła. Lewą stroną wszedł w pole karne Grzesiek Kapcia i precyzyjnym strzałem w długi róg nie dał szans golkiperowi PZU (był to drugi gol Grześka w tym meczu). PZU walczyło jednak do końca o honorowe trafienie i na kilka minut przed końcem meczu swój cel zrealizowali. Mecz zakończył się wynikiem 2-1, choć różnica jednego gola nie oddaje tej przewagi jaką miała nasza drużyna.
    Mecz z PZU był naszym 12 spotkaniem w ramach NLP w sezonie V 2008. Napracowaliśmy się w tym czasie, nieraz rozgrywalliśmy 3 mecze w ciągu 7 dni. Dlatego teraz zasłużone wakacje, do gry wracamy pod koniec sierpnia.
ks

19 czerwca 2008

Przeciętnie

Ruszcza-PZU 1-1 (0-0)
Bramka: D. Bąk

    Mecz jak wskazuje wynik wyrównany, choć spotkały się drużyny o diametralnie różnych pozycjach w tabeli NLP.
    Pierwsze 45 minut to widoczna duża przewaga naszej drużyny w środku pola-dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Jednak nie miało to wielkiego odzwierciedlenia w pozycjach strzeleckich.
    Druga połowa podobna do pierwszej, z tym że nasi rywale zaczeli groźniej kontratakować. Gola zdobyła jednak nasza drużyna. Po strzale z rzutu wolnego Grześka Kapci (z ok 20 metrów) piłka spadła pod nogi Mietka Kowala, który natychmiast podał ją do Damiana Bąka, a ten strzałem w długi róg nie dał szans bramkarzowi PZU. Gdy wydawało się, że złapaliśmy odpowiedni rytm gry, po przypadkowej akcji i agresywnym wejściu zawodnika PZU (na pograniczu faulu) to nasi rywale doprowadzili do remisu. Wynik się nie zmienił choć nasza drużyna napierała do końca, mieliśmy kilka rzutów rożnych i wolnego jednak nie znaleźliśmy sposobu na zdobycie zwycięskiej bramki.
    Można sobie zadać pytanie czy w tym meczu PZU zagrało tak dobrze czy nasza Drużyna zagrała przeciętnie. To jest temat do rozmyśleń na najbliższy czas gdyż kolejny mecz gramy znów z PZU i będzie możliwość się poprawić 
ks

16 czerwca 2008

Spokojne 1-0

Ruszcza-Kalinowe 1-0 (1-0)
Bramka: K. Pląder

    Minimalna wygrana z Kalinowym, dopisujemy 3 punkty.
    Pierwsza połowa jak i całe spotkanie to dużo gry w środku pola. Nie było wielu sytuacji aby zdobyć bramkę w pierwszych 45 minutach. Tą jedyną po bardzo dobrej kontrze strzelił Karol Pląder, który precyzyjnym strzałem z lewej nogi, zamknął akcję naszej drużyny i nie dał szans bramkarzowi Kalinowego. W pierwszej połowie Kalinowe nie zagroziło naszej bramce.
    Druga połowa podobna do pierwszej. Sytuacji strzeleckich jak na lekarstwo. Choć Ruszczy udało się przynajmniej 3-krotnie poważnie zagrozić bramce naszych rywali. Brakowało jednak wykończenia. Kalinowe choć w końcówce uzyskało optyczną przewagę nie potrafiło się przebić przez bardzo dobrze funkcjonujacy nasz blok defensywny.
    Jednym słowem zasłużone choć minimalne zwycięstwo.

ks


12 czerwca 2008

Ospale...

Ruszcza-Bulwarowa 3-4 (2-1)
Bramki: M. Belski, M. Kowal, G. Kawula

    Nasza drużyna zagrała w 11-osobowym składzie. Mecz był do wygrania, a przynajmniej do zremisowania.

    W pierwszej połowie dość szybko objęliśmy prowadzenie. Po prostopadłym podaniu z głębi pola na czystą pozycję wyszedł Michał Belski i nie zmarnował okazji. Później mieliśmy jeszcze kilka dobrych sytuacji aby podwyższyć wynik, jednak gola strzelili, po jednej z kontr nasi rywale. W ostatniej minucie pierwszej połowy udało nam się strzelić gola 2-1. Autorem bramki był Mietek Kowal, który zmuszając do błędu defensorów i bramkarza rywali wpakował piłkę do siatki.
    Druga połowa wyrównana, choć skuteczniejsi okazali się nasi rywale. Po dwóch zawachaniach naszej defensywy Bulwarowa wyszła na prowadzenie. Nasza drużyna jednak walczyła do końca. Po solowej akcji, piłkę tuż obok słupka zmieścił Grzesiek Kawula i było 3-3. Jednak nasi rywale po kolejnej kontrze zdołali strzelić zwycięską bramkę. W ostatnich minutach mieliśmy jeszcze szansę wyrównać. Był rzut rożny i rzut wolny. Z rzutu wolnego minimalnie obok słupka strzelił Maciek Sańka.
    Zagraliśmy dobrze w ofensywie, natomiast ospale w destrukcji. Przy odrobinie szczęścia wynik mógł być bardziej korzystny.

6 czerwca 2008

Gdy jest skuteczność...
Ruszcza gromi Pleszów

Ruszcza-Pleszów 5-0 (1-0)
Bramki: M. Belski 2x, K. Grabiec 2x, R. Madej

    Grając nowym ustawieniem, ćwicząc inny wariant gry Ruszcza ograła Pleszów 5-0.
    Początek meczu to czas, w którym zespołu wzajemnie się badały, dużo gry w środku pola. W miarę upływu czasu nasza drużyna coraz groźniej atakowała, stwarzała sobie dogodne pozycje strzeleckie. W tej części gry jedyną bramkę po precyzyjnym strzale zdobył Michał Belski.
    W drugiej połowie dość długo utrzymywał się wynik 1-0. Trzeba przyznać, że Pleszów starał się wyrownać jednak w poważny sposób nie zagroził naszej bramce. Sytuację uspokoja bramka Michała Belskiego (jego drugie trafienie w tym meczu), która zmusiła naszych rywali do bardziej otwartej gry. Wykorzystywali to kolejno: dwukrotnie Krzysiek Grabiec, który zrobił urzycie ze swojej lewej nogi i nie dawał szans bramkarzowi naszych rywali oraz Radek Madej (nasz kapitan w tym spotkaniu), który z ok. 11 metrów również umieścił piłkę w siatce. Przy wielu z tych bramek asystował Grzesiek Kawula.

Na pochwałę zasługują wszystkie formacje: ofensywa zagrała skutecznie, a z tyłu było bez strat.
ks


4 czerwca 2008

Pierwsza porażka w sezonie. Bardzo dobre widowisko.

Ruszcza-Arka 3-4 (2-2)
bramki: R. Madej 2x, D. Bąk


    W omawianym meczu spotkały się dwie bardzo dobre drużyny, które w rozgrywkach są najskuteczniejsze (Arka) i mają najmniej straconych goli (Ruszcza). Mecz minimalnie wygrali ci pierwsi.
    Ruszcza rozpoczęła od mocnego uderzenia. Już w pierwszej akcji po indywidualnej akcji gola strzelił Radek Madej. Nie minęło 5 minut, a było już 2-0! Tym razem na listę strzelców wpisał się Damian Bąk, który poknał bramkarza z najbliższej odległości. Od tego momentu swoje okazje zaczęli mieć nasi rywale. Udało się im doprowadzić do remisu. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-2, mimo okazji bramkowych obydwu zespołów.
    Druga połowa podobnie jak końcówka pierwszej to gra "na wymianę ciosów". Gra obydwu zespołów mogła się podobać, szybkie akcje, zaangażowanie zawodników, sytuacje bramkowe i ... bramki. Niestety pierszego gola w drugiej połowie straciliśmy my. Drużyna zareagowała jednak pozytywnie i po rozegranym rzucie wolnym, dobrze w polu karnym odnalazł się Radek Madej, który umieścił piłkę pod poprzeczką rywali. Znów byl remis, który byłby w tym spotkaniu sprawiedliwym wynikiem. jednak nasi rywale zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoja korzyść i wygrali to spotkanie 3-4. Mimo zaangażowania całego naszego zespołu wynik nie uległ już zmianie. Mimo porażki nasza drużyna zagrała bardzo dobre spotkanie.
Według opinii osób obserwujacych to spotkanie było to bardzo dobre widowisko. w tym meczu spotkały się dwie bardzo dobre drużyny.

ks
29.05.2008

Pewne planowe zwycięstwo

Ruszcza-Czyżyny 3-0 (1-0)

Bramki: G. Kawula 2x, M. Tatar

    11-osobowym składem Ruszcza pewnie 3-0 pokonała Czyżyny i był to najmniejszy "wymiar kary".

    Pierwsza połowa całkowicie pod nasze dyktando, sporo sytuacji bramkowych. Udało się wykorzystać jedną, którą strzelił Grzesiek Kawula.W pierwszej połowie nasi rywale nie oddali strzału w światło bramki. Była to zasługa dobrze grającej naszej linii defensywnej. Bardzo dobrze w roli stopera i kapitana naszego zespołu spisał się Mikołaj Frankiewicz.

    Druga połowa podobna do pierwszej. Przygniatająca przewaga naszego zespołu, kolejne sytułacje bramkowe. Bramki zdobywali kolejno Grzesiek Kawula (jego druga bramka w tym meczu) i Michał Tatar.
    3 gole strzelone to bardzo dobry wynik choć mogło być jeszcze lepiej. Ważne, że strzelaliśmy bramki, a z tyłu zagraliśmy bez strat.

12.05.2008

Historyczne zwycięstwo! Ruszcza liderem!!!

Ruszcza-Wzgórza 1-0 (1-0)

Bramka: R.Furtak

    Ruszcza po wygranym meczu "wskoczyła" na pozycję lidera. Zwycięstwo ze Wzgórzami było historyczne gdyż nigdy w przeciągu tych kilku lat odkąd istnieje NLP taki wyczyn nam się nie udał.
    Pierwsza połowa zdecydowanie pod nasze dyktando. Kilka okazji strzeleckich - jedna wykorzystana (jak się okazało jedyna). W przeciągu kilku minut nasza drużyna wykonywała 2 wolne pośrednie umiejscowione w polu karnym rywali. Za drugim razem piłkę pod poprzeczkę zmieścił Rafał Furtak i w ten sposób objęliśmy prowadzenie.
    Druga połowa zaczęła się od kilku znakomitych okazji dla naszego zespołu jednak żaden gol nie padł. Końcówka spotkania należała do naszych rywali, ale oprócz strzału w poprzeczkę z wolnego nie zagrozili oni poważnie naszej bramce.
    Kolejny dobry występ naszej drużyny, zwłaszcza taktycznie. Cieszy, że nie tracimy bramek.

ks



09.05.2008

Gdy była szansa zostać liderem...

Ruszcza-Teatralne 0-0

Zasłużony remis z drużyną Teatralnego. Jak wynik wskazuje mecz był wyrównany, ale szanse drużyn na objęcie porwadzenia w poszczególnych momentach gry się zmieniały.( dużo niewykorzystanych sytuacji bramkowych) Tuż przed końcowym gwizdkiem naszą drużynę od straty bramki uratowali obrońcy (Karol Pląder) wybijając piłkę z lini bramkowej.
mf

W uzupełnieniu...
Wyśmienite pozycje strzeleckie mieli w tym meczu: Piotrek Rafałoski, Grzesiek Kawula i Mietek Kowal. Niestety nic nie wpadło.
Pierwszy raz w roli naszego trenera wystapił Wojtek Sendor. Innym newsem jest fakt, że zagraliśmy w nowych czerwonych strojach.
ks

28.04.2008

Zwycięstwo i pozycja wicelidera

Ruszcza-Krzesławice 2-1

Bramki: G. Kapcia i M. Kowal

    Mecz z początku wyrównany, zespoły badały się nawzajem. Później jednak zaczęła sie wymiana, akcja za akcję i trzeba przyznać, że wiecej z gry miały Krzesławice. Po jednym z kontrataków nasi rywale zdobyli bramkę, po innym był słupek. Nasz zespół zdołał jednak jeszcze w pierwszej połowie doprowadzić do remisu. Z lewej strony z piłką wszedł Grzesiek Kapcia i z około 40 metrów "huknął" w kierunku bramki rywali. Piłka po ewidentnym błędzie bramkarza  wpadła do bramki. Remisem zakończyła się pierwsza połowa.
    Druga odsłona meczu wygladała podobnie jak pierwsza. Obie drużyny miały swoje okazje. Gola strzeliliśmy jednak my! W zamieszaniu pod bramką Krzesławic zimną krew zachował Mietek Kowal i tym samym zdobył (jak się okazało) zwycięzkiego gola. Poźniej nasza drużyna taktycznie cofneła się do tyłu i starała się kontratakować. Po jednej z takich kontr Radek Madej trafił w poprzeczkę.
    Kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu, choć widać że i pracy przed nami sporo (chyba wszyscy są świadomi   )
    Kolejny mecz dopiero 9 maja w piątek z Teatralnym. Wcześniej 3 maja zagramy towarzysko z Łuczanowicami. Info o tym meczu na stronie głównej.
ks

23.04.2008

Przesądzić mogła ostatnia akcja
Ruszcza - Kalinowe 0-0

    Bezbrakowy remis z Kalinowym jak najbardziej sprawiedliwy. Gra była wyrównana, z kilkoma sytuacjami strzeleckimi z obu stron. Ważne, że z tyłu zagraliśmy na "zero". Szkoda tylko, że nieudało się nic strzelić. Ostatnia akcja meczu mogła przesądzić o naszym zwycięstwie. Z prawej strony dobrze odnalazł się Grzesiek Kawula. Zszedł z piłką do środka, wbiegł w pole karne i gdy "położył bramkarza"... minimalnie przestrzelił obok słupka. Brawo za akcję, szkoda że nie wpadło
Cały zespół zagrał dobrze, nieraz brakowało tylko ostatniego dokładnego podania. Jednak graliśmy ze zgarnym zespołem, dobrze ustawionym złaszcza w defensywie. Kolejny mecz z Krzesławicami (kolejny wymagający rywal).
ks

Inauguracja sezonu V Nowohuckiej Ligi Parafialnej 2008

7.04.2008

Wygrana na początek

Ruszcza-MBP 3-1 (0-1)
Bramki: G. Kawula 2x, T. Bąk


    W meczu rozgrywanym na sztucznej murawie KS Hutnik Drużyna Parafialna Ruszcza pokonała zespół MBP (Bulwarowa) 3-1. Zasłużone zwycięstwo naszej drużyny.
    Już po pierwszej akcji meczu mogliśmy objąć prowadzenie jednak po strzale z dystansu piłka odbiła się od poprzeczki. Póżniej mieliśmy jeszcze kilka "setek" jednak... gola strzelili nasi rywale. Wynik do przerwy mimo kolejnych szans dla nas nie zmienił się.
    Po przerwie zagraliśmy skutecznie w ataku. W krótkim odstępie czasu dwie bramki zdobył Grzesiek Kawula i prowadziliśmy 2-1. Trzeciego gola po klasycznej kontrze i dobrym zamknieciu akcji strzelił Tomek Bąk (z podania Arka Kryzy). Bulwarowa w drugiej połowie miała swoje okazje strzeleckie, których jednak nie wykorzystała. Na kilka minut przed końcem meczu sędzia zdecydował się podyktować rzut karny dla MBP. Jednak zawodnik naszych rywali przestrzelił, poza tym bramkarz wyczuł intencje strzelca .
    Jak na pierwszy mecz sezonu nasza Drużyna zagrała bardzo dobrze. Oby tak dalej!!!  Kolejny mecz z PZU. (niestety nie wzięliśmy aparatu i nie ma fotek z tego meczu)

ks
 
 
  Stronę odwiedziło już 87646 odwiedzający (243155 wejścia) osób Copyright : Administratorzy www.ruszczalp.pl.tl  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*Drużyna Parafialna Ruszcza*